lalala
Przez ostatnie dni krążą mi po głowie dwie piosenki: I'm Mr. Brightside i Hej there Delilah. pierwsza o tym że kobieta zdradza a facet się z tym pogodzić nie może a druga o fajnej miłości. Może podobają mi się dlatego, że brakuje mi takich emocji. A może to dlatego że jest jesień i moja motywacja gwałtownie spada. Dziś, po wczorajszej imprezie wstałem i stwierdziłem: kawa, papieros. Po tym to tak zawsze łatwiej jest zacząć dzień. Dziś było inaczej, bo nawet kawa i papieros mnie nie obudziły. Mam wrażenie, że cały dzień dziś śpię. A do tego jeszcze zastanawiam się co powinienem zrobić w tym tygodniu.
W piątek znów byłem w Warszawie. Kolejny raz zobaczyłem jak bardzo jest tam smutno. Najśmieszniej było w pociągu. Siedziałem w przedziale z młoda mamą i jej synkiem, który mnie rozwalił swoim tekstem. Wsiadłem do pociągu ze śniadaniem z Mc'Donalda: jakaś kanapka i cola w kubku. Po czym młody jak to zobaczył to powiedział do mamy: :ten pan dziwnie pije, nie lubimy go"... :/ ja chyba jestem za stary, albo zbyt głupi, ale kompletnie nie zrozumiałem, na czym polega "dziwne" picie. I o co chodzi? Dzieci są brutalne.